Aktualności / Wydarzenia

Luka w systemie szkolenia kierowców

chelm_wypadek_foto_2 Dwóch młodych mężczyzn nie żyje - to skutki tragicznego wypadku, do którego doszło w miniony weekend w Chełmie. Autem podróżowało 10 młodych mężczyzn w wieku 17-19 lat. Dwóch z nich nie żyje. Zawiniła brawura i alkohol. Kierujący samochodem 19-latek miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Usłyszał zarzuty  spowodowania katastrofy w ruchu lądowym.

- Młodzi kierowcy inaczej zachowują się za kierownicą, gdy jadą autem sami, a zupełnie inaczej, gdy podróżują z rówieśnikami. System kształcenia kierowców w Polsce ma poważną lukę – brak badań psychologicznych dla kierowców. To często skutkuje tragediami na drodze – uważa dr Sylwia Gwiazdowska-Stańczak, psycholog transportu z Instytutu Psychologii KUL.

Wedle medialnych doniesień jeszcze w tym roku będzie można uzyskać prawo jazdy kategorii B po ukończeniu 17 roku życia. Niepełnoletni mógłby prowadzić auto pod nadzorem dorosłego, doświadczonego kierowcy. Zdaniem eksperta KUL, dr Sylwii Gwiazdowskiej - Stańczak to nie jest zły pomysł, ale pod pewnymi warunkami.

- Młodzi kierowcy są zdrowi fizycznie, mają dobry wzrok i refleks, ale brakuje im doświadczenia i dojrzałości. Ale na drodze nie liczy się nie tylko refleks lecz przede wszystkim myślenie - podkreśla psycholog. Jej zdaniem, młody kierowca powinien przechodzić badania psychotechniczne, których celem jest sprawdzenie, czy kandydat nadaje się na kierowcę.

- Wśród nich będą tacy, którzy będą się dobrze zachowywać na drodze, ale mogą być i tacy, którzy są niedojrzali psychicznie i nie powinni być jeszcze kierowcamizauważa.

chelm_wypadek_foto_1 Ekspert KUL wskazuje na statystyki wypadków z udziałem młodych kierowców, pod kątem przyczyn wypadków. – Przyczyny są różne w zależności od tego, z kim podróżują młodzi ludzie.  Gdy z kolegami, to się popisują i znacząco przekraczają prędkość – mówi dr Sylwia Gwiazdowska-Stańczak. - Dlatego tak ważnym elementem jest szkolenie, nie tylko praktyczne, ale i teoretyczne, podczas którego wyjaśnione zostaną skomplikowane sytuacje drogowe. A to wymaga dyskusji, czasem obejrzenia filmu i rozmowy z instruktorem.

Jak wskazuje w polskim prawie jest poważna luka. Tak zwani zwykli kierowcy, czyli posiadający prawo jazdy kat. B nie są pod żadną kontrolą i nie przechodzą badań psychotechnicznych. Podlegają nim jedynie osoby, które prowadzą samochody służbowe lub odebrano im prawo jazdy za jazdę pod wpływem substancji psychoaktywnych, spowodowanie wypadku lub przekroczenie liczby punktów karnych. - Uważam, że każdy kierowca powinien przejść przynajmniej takie podstawowe badania psychologicznemówi ekspert KUL.